Strefa Zabawy, czyli nowy magazyn branżowy na rynku.

„Cel jest wart wysiłków!” – wywiad z mgr inż. Andrzejem Buszkiem, dyrektorem Europejskiego Centrum Bezpieczeństwa Sportu i Rekreacji, twórcą magazynu branżowego „Strefa Zabawy”

Wydawanie magazynu w dzisiejszych czasach nie jest rzeczą łatwą – tym bardziej, kiedy docelowymi czytelnikami są osoby tak zapracowane, jak właściciele działający na polu branży rozrywkowej. Bardzo dobre przyjęcie „Strefy Zabawy” świadczy jednak o tym, że pismo branżowe jest jak najbardziej potrzebne – po to, aby profesjonalnie informować, radzić, a także ostrzegać.

– Jako dyrektor Europejskiego Centrum Bezpieczeństwa Sportu i Rekreacji zajmuje się Pan kontrolowaniem poziomu bezpieczeństwa w obiektach związanych z branżą rozrywkową – ma Pan wielu stałych klientów w całej Polsce. Czy nie obawiał się Pan, że założenie magazynu, przy tak wielu obowiązkach, będzie zbyt trudne?

– Pomysł stworzenia fachowego czasopisma – czyli „Strefy Zabawy” – wykiełkował właśnie z mojej wieloletniej aktywności w branży. W zasadzie od dzieciństwa stykałem się tym środowiskiem, ponieważ pochodzę z rodziny operatorów urządzeń rozrywkowych. Jeżdżąc po całym kraju i współpracując z właścicielami atrakcji, obserwowałem często powtarzające się te same problemy – a ponieważ nie byłem w stanie zaradzić wszystkiemu, przeprowadzając okresowe kontrole urządzeń, postanowiłem stworzyć medium, które pozwoliłoby mi docierać do osób pracujących w branży w dużo szerszym zakresie, aby dzielić się wiedzą, profesjonalnie informować, reagować na pojawiające się problemy i trudne pytania.

Magazyn Strefa Zabawy

Magazyn Strefa Zabawy, numer 1

 

– Znając branżę od podszewki, na co chciał Pan położyć nacisk, tworząc magazyn? Czy była jakaś myśl przewodnia, patronująca nowemu przedsięwzięciu?

– Zauważywszy pewną lukę w rynku wydawniczym – czyli brak specjalistycznego magazynu dotyczącego problemów ściśle związanych z branżą rozrywkową – naturalnie w pierwszym odruchu pomyślałem o natychmiastowym wypełnieniu tej pustki, aby kłopoty, z którymi stykają się właściciele obiektów rozrywkowych, nie pozostawały niezauważone i bez odpowiedzi. Oczywiście od razu pojawił się też problem, jak ukierunkować magazyn, co ma być najważniejszym celem jego działania. Priorytet to dostarczanie rzetelnych i atrakcyjnych informacji branżowych z całego świata, a także reagowanie na bieżące wydarzenia i kontrowersyjne tematy związane ze światem rozrywki. Chcielibyśmy pod tym względem być opiniotwórczy – nie uciekamy od polemik, o czym będzie można przekonać się w najbliższym, trzecim numerze. Nie ukrywam jednak, że pewną myślą przewodnią, która patronowała tworzeniu „Strefy Zabawy”, była misja nagłaśniania zagadnień związanych z częstym lekceważeniem standardów bezpieczeństwa – tak właściciele, jak i wykonawcy urządzeń często ignorują obowiązujące normy. Często bywa tak, że osoby zaczynające swoją przygodę z branżą rozrywkową, a nawet te pracujące w niej przez wiele lat, nie posiadają pewnego i sprawdzonego źródła informacji – wskutek tego nie mają pojęcia, że np. łamią prawo, dokonują chybionej inwestycji lub narażają na niebezpieczeństwo swoich klientów.

– Czy wobec tego można powiedzieć, że ECBSiR i „Strefa Zabawy” to sprawne narzędzia, działające w słusznej kwestii?

– Należy podkreślić, że „Strefa Zabawy”, wydawana przez ECBSiR, zachowuje pewną typowo dziennikarską niezależność. Oczywiste jest natomiast to, że istnieje jednomyślność co do priorytetów działania na polu branży rozrywkowej, promowania konkretnych inicjatyw a także firm i instytucji godnych zaufania. ECBSiR stanowi tutaj także zaplecze od strony dostarczania fachowych informacji wprost od osób kompetentnych i godnych zaufania; jednocześnie ECBSiR „działa w terenie”, styka się z pewnymi zagadnieniami bezpośrednio, „na żywo”, co dla redaktorów „Strefy Zabawy” często stanowi bodziec do stworzenia artykułu, reportażu lub wywiadu. Taka symbioza zapewnia przede wszystkim rzetelność informacji i trwanie w bliskości ze środowiskiem naszych czytelników, co pozwala odpowiadać nam na ich potrzeby.

Strefa Zabawy Magazyn

– Fachowe rady w „Strefie Zabawy” nie ograniczają się jedynie do obszaru zagadnień związanych ze standardami bezpieczeństwa, w których się Pan specjalizuje. Magazyn pozyskał wielu ciekawych współpracowników z innych dziedzin.

– To prawda. Staramy się, by w „Strefie Zabawy” nie zabrakło żadnej sfery, która dotyczy w sposób istotny osób pracujących w branży rozrywkowej. Mamy więc stały dział z poradami prawnymi, cyklicznie drukowany przewodnik po rozwijaniu działalności w internecie, a także rubryki dotyczące animacji czasu wolnego oraz reklamy i PR. Wiele miejsca poświęcamy także pomysłom na rozwijanie własnego biznesu. Ponieważ lubimy trzymać rękę na pulsie, staramy się przedstawiać aktualne tematy – magazyn jest kwartalnikiem, w związku z czym materiału na poszczególne numery jest aż nadto, bo w branży rozrywkowej wiele się dzieje.

– Czy w związku z rozwojem magazynu ma Pan jakieś konkretne plany na najbliższy czas?

– Na pewno chciałbym – i to nie zmieniło się od początku funkcjonowania „Strefy Zabawy” – aby pismo trafiało do jak największej liczby sal zabaw, parków rozrywki, firm eventowych etc.. Dokładamy starań, aby każdy następny numer był lepszy od poprzedniego, bogatszy w treści, bardziej pomocny naszym czytelnikom. Należy podkreślić, że czasopismo jest bezpłatne i czynimy wysiłki, aby jak największa ilość osób działających w branży rozrywkowej otrzymała swój papierowy egzemplarz prosto do rąk – i naszym zdaniem cel, który obraliśmy, jest wart wysiłków. Chcielibyśmy, aby lektura magazynu łączyła przyjemne z pożytecznym – czyli aby w interesujący sposób umożliwiała nabywanie wiedzy niezbędnej do jak najlepszego działania w branży rozrywkowej. Żeby dotrzeć do jak największego grona odbiorców, udostępniamy także za darmo e-wydanie „Strefy Zabawy” na naszej stronie: www.strefazabawy.com. Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić do lektury.

Rozmawiała Natalia Stencel