Co się dzieje z rollercoasterem z Twinpigs? Tajemnice kolejki w skale…

Jako pierwsi szczegółowo zbadaliśmy temat rollercoastera który wzbudził nadzieję wśród polskich fanów ekstremalnych przejażdżek kiedy to o EnergyLandii nie było nawet słychać!

Piszemy dzisiaj o kolejce w skale, która zwróciła uwagę wszystkich mediów, miała być to innowacja w skali europy, jak nie świata – przynajmniej takie były wstępne założenia. Skąd rollercoaster wziął się w Polsce, oraz jakie tajemnice kryje za sobą ta konstrukcja?

Po początki historii trzeba sięgnąć do naszych wschodnich sąsiadów, a dokładniej na Ukrainę, gdzie w mieści się fabryka firmy Sarmat tudzież Analog, to ta sama firma działająca pod dwoma różnymi nazwami. Nieliczni już się domyślają, ale wiemy, że większość nie dlatego dodamy, że ten sam producent postawił hybrydę 3w1 w Śląskim Wesołym Miasteczku, tak tak mamy na myśli wieżę Silesia Tower.

Wyprodukowano dwa egzemplarze tego modelu, pierwszy znalazł miejsce w Hidroparku na Ukrainie, zaś drugi na Białorusi w parku Chelyuskintsev Park. Jeden z nich trafił do Polski, jednak nie udało nam się znaleźć informacji który dokładnie.

cid88fg8001ar6k0g000el

Model w Hidroparku na Ukrainie (zdj. Jacob Rankine)

Kolejka liczy 300 metrów długości, wagoniki pokonują pionową pętlę, pięć zakrętów oraz cztery spadki. Czas przejazdu to jedna minuta a masa konstrukcji to 150 ton.

W Polsce po raz pierwszy przejażdżka funkcjonowała w Parku Miniatur w Inwałdzie, do kraju sprowadził ją przedsiębiorca ze Skoczowa.

Po stacjonowaniu w Inwałdzie kolejka powędrowała do Miasteczka Westernowego Twinpigs w Żorach, jednak przed ujawnieniem faktu, że ta konstrukcja jest już Polakom znana zrobiono medialne „show” wokół pierwszego rollercoastera w skale. Bujne wizualizacje zapierały dech w piersiach, że coś takiego może powstać w naszym kraju.

Projekt finałowy (zdj. Budgast)

Projekt finałowy (zdj. Budgast)

Na zdjęciu widzimy ostateczny projekt sektora, którego główną atrakcją miał być innowacyjny rollercoaster. We wnętrzu budynku z wodospadem znajdowała się kolejka, a w tym mniejszym brązowym znajduje się funkcjonujące do dziś Tajemnicze Podziemie.

Żorska atrakcja została dopuszczona do użytkowania, jednak goście nie mieli zbyt dużo czasu by z niej skorzystać. Podczas naszej wizyty w czerwcu 2014 roku, powiedziano nam, że kolejka nie jest atrakcją parku w tym sezonie, przerwa w funkcjonowaniu była spowodowana wieloma skargami okolicznych mieszkańców na hałas wywoływany przez konstrukcję.

Po interwencji tutejszych mieszkańców podobno planowano całkowicie zabudować budynek kolejki imitujący skałę, gwarantowałoby to dźwiękoszczelność, gdyż elewacja budynku jest wykonana ze styropianu.

Do dnia dzisiejszego kolejka nie została uruchomiona, została wręcz zdemontowana a budynek zagospodarowywany jest na nowe atrakcje. Ale to nie koniec historii, wiemy jaki park będzie tym trzecim, który będzie kusił gości rollercoasterem z inwersją!

Na początku tego roku trafiliśmy na artykuł, że Jura Park w Krasiejowie planuje budowę kompleksu z zapleczem noclegowym oraz poszerzenie oferty lunaparku. Jak już zapewne domyśliliście się, kolejka trafi właśnie do kompleksu w Krasiejowie, zobaczymy czy tam zagrzeje swoje miejsce na dłużej…


Zdjęcia: Interplay